Analiza wybranego cyklu koniunkturalnego w Polsce

praca magisterska z ekonomii

Przed podjęciem próby analizy wybranego cyklu koniunkturalnego, należy najpierw zastanowić się, czy w kraju podlegaj ącego transformacji ustrojowej mamy w ogóle do czynienia z cyklami koniunkturalnymi. Cykliczne wahania gospodarki należy traktować jako odchylenia od trendu reprezentującego potencjalny, możliwy do osiągnięcia, wzrost. Można przyjąć, że szok wywołany transformacją, może powodować „przesunięcie się potencjalnej ścieżki wzrostu gospodarczego, a nie fluktuację powyżej/poniżej jakiegoś wyznaczonego trendu”[1].

Kolejnym czynnikiem utrudniającym badanie zmian gospodarki w Polsce jest niedokończona transformacja w zakresie – przynajmniej – prywatyzacji. Gospodarka rynkowa oparta o prywatną własność, zapewnia racjonalny rachunek ekonomiczny podmiotów gospodarujących. Niestety proces prywatyzacji w Polsce został przerwany, co ma zdecydowanie negatywny wpływ na gospodarkę. O ile podmioty sektora prywatnego charakteryzuje wysoka wrażliwość na zmiany stóp procentowych, przypisuj ąc im znaczny wpływ na podrożenie lub potanienie kredytów udzielanych przez banki komercyjne, o tyle w sektorze nierynkowym (nieobjętym prywatyzacją), głównie w przedsiębiorstwach państwowych, wrażliwość ta jest na dużo niższym poziomie. Przedsiębiorstwa państwowe oczekuj ą, że będą dofinansowywane niezależnie od osiąganych wyników i realiów gospodarczych. Taka sytuacja powoduje ograniczenie wpływu polityki monetarnej na strefę realną[2]. Utrudnia to „austriacką” analizę przebiegu cyklu gospodarczego, gdyż według przedstawicieli tej szkoły, wraz ze wzrostem stopy procentowej, banki komercyjne powinny zmniejszać akcje kredytową, a przedsiębiorcy brać mniej kredytów i ograniczać inwestycje. Z powodu niedokończonej transformacji polska gospodarka nie jest modelową.

Trzecim utrudnieniem w badaniu cykliczności gospodarki przy wykorzystaniu austriackiej metodologii jest brak dostępu do odpowiednich danych statystycznych. Dominuj ą dane w znacznym stopniu zagregowane, co utrudnia „austriacką” analizę, gdyż szkoła psychologiczna dużą wagę przywiązuje do badania gospodarki w skali mikro. Czyni to tę teorię trudną do zweryfikowania, gdyż ciężko opracować dane statystyczne, umożliwiające analizę „efektu Cantillona”.

Pomimo wymienionych trudności autor podjął się przeanalizowania cyklu koniunkturalnego w Polsce w latach 1994-2002. W dalszej części pracy przeanalizowana zostanie korelacja takich danych jak: realne PKB, podaż pieniądza M2, bezrobocie, inwestycje i prywatne wydatki konsumpcyjne w poszczególnych okresach cyklu koniunkturalnego. Wartości te w analizowanych latach przedstawia tabela numer 5.

Tabela 5 Główne wskaźniki makroekonomiczne Polski w latach 1994-2002

Rok Dynamika

Realnego

PKB

(%)

Podaż

pieniądza

M2

(mld PLN)

Stopa

bezrobocia

(%)

Dynamika

inwestycji

(%)

Dynamika

prywatnych

wydatków

konsumpcyjnych

(%)

1994 5,2% 77,3 16,0% 8,2% 3,9%
1995 7% 104,3 14,9% 18,4% 3,7%
1996 6% 140 13,6% 21,6% 8,5%
1997 6,8% 179,38 10,3% 22,0% 6,9%
1998 4,8% 223,7 10,4% 14,0% 4,8%
1999 4,1% 268,7 13,0% 6,9% 5,2%
2000 4,0% 300,4 15,1% 3,3% 2,8%
2001 1,1% 329,5 19,4% -10,2% 2,0%
2002 1,3% 324,3 20,0% -7,2% 3,4%

Źródło: Opracowanie własne, na podstawie: Polityka gospodarcza, pod red. Henryk Ćwikliński, Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego, Gdańsk 2004, s.244 i 269.

Ekspansja gospodarcza zaczęła się w roku 1994 i pomimo zmniejszenia dynamiki po 1998 r. trwała do roku 2000, a okres bliski stagnacji przypadał na lata 2001-2002. Można uznać, że analizowany cykl odpowiada charakterystyce współczesnego cyklu

koniunkturalnego. Co prawda faza pomyślnej koniunktury gospodarczej była wydłużona w stosunku do zakładanej przez teorię (7 lat zamiast postulowanych 2-3), ale była ona dużo dłuższa od fazy stagnacyjnej, która wyniosła 2 lata Amplituda fazy ekspansji gospodarczej była dużo wyższa niż w okresie pogorszenia koniunktury, a całego cyklu dodatnia.

Podaż pieniądza w badanym okresie rosła aż do roku 2001, aby zmniejszyć się w 2002 roku. Zgodnie z teorią austriacką, zwiększanie masy pieniądza w obiegu przez bank centralny wywołuje ekspansję, a restrykcyjna polityka monetarna skutkuje recesj ą. Pomimo, że głównym celem NBP była walka z wciąż wysoką inflacją, w świetle analizy następców Mengera należy uznać, iż bank centralny miał znaczący wpływ na przegrzanie i schłodzenie gospodarki, obniżając stopę lombardową z 31% w roku 1994 do 17% na początku 1999, podnosząc ją do 23% na koniec 2001 roku, aby znów zacząć ją obniżać w celu kolejnego ożywienia gospodarki.

Bezrobocie według Austriaków maleje z pewnym opóźnieniem w stosunku do zmian PKB. W analizowanym okresie, wzrost ilości osób bez pracy faktycznie wystąpił z pewnym opóźnieniem, ponieważ w roku 1998 bezrobocie zwiększyło się minimalnie (10,4% w porównaniu z 10,3% w roku wcześniejszym), podczas gdy dynamika PKB obniżyła się. Według analizy głównego nurtu ekonomii w kolejnych latach (1999 i 2000), charakteryzuj ących się wciąż wysoką koniunkturą, bezrobocie powinno spadać. Nie ma to potwierdzenia w danych empirycznych, jednakże przedstawiciele szkoły austriackiej argumentują, że przedsiębiorcy, przewidując pogarszającą się sytuację ekonomiczną i wycofuj ąc się z produkcji dóbr wyższego rzędu, zmniejszaj ą zatrudnienie i przenoszą część pracowników do produkcji dóbr bliższych konsumpcji w celu pokrycia przynajmniej części strat, wynikających z wcześniej podjętych inwestycji w wydłużoną strukturę produkcji.

Analiza dynamiki inwestycji w Polsce w latach 1994-2002 również potwierdza austriackie wyjaśnienie cykliczności gospodarki, ponieważ przedsiębiorcy zwiększaj ą nakłady inwestycyjne w okresie ekspansji i zaczynaj ą je zmniejszać, gdy orientuj ą się, że dokonali błędnych decyzji dotyczących struktury produkcji.

Błędne inwestycje, według Austriaków, wynikaj ą z faktu, iż przedsiębiorcy zakładają, że przedsiębiorcy utożsamiaj ą obniżenie stopy procentowej z odroczeniem konsumpcji w czasie, w wyniku zmiany preferencji czasowej. Gdyby taka zmiana miała miejsce, to prywatne wydatki konsumpcyjne powinny spadać w początkowej fazie ekspansji. Wielkości ekonomiczne dla Polski w latach 1994-2002 potwierdzają, że następcy Mengera mają rację, iż przedsiębiorcy zostają wprowadzeni w błąd, ponieważ wydatki konsumpcyjne w pierwszej fazie cyklu rosną, zamiast spadać. [Dane dotyczące stóp kredytu lombardowego pochodzą z Podstawowe stopy procentowe NBP w latach 1989 – 2007, z dnia 04.09.2007.]

Autor zdaje sobie sprawę, że przeprowadzona analiza nie pozwala na pełną weryfikacj ę austriackiej teorii cyklu koniunkturalnego, co wynika z braku danych empirycznych z zakresu zmian preferencji czasowych, zmian struktury produkcji i wpływu „efektu Cantillona”. Ponieważ zmienne te są trudne lub praktycznie niemożliwe do oszacowania w skali całej gospodarki, nie można jednoznacznie potwierdzić lub odrzucić teorię przeinwestowania i błędnych inwestycji. Na podstawie stanu współczesnej wiedzy ekonomicznej i dokonanej diagnozy polityki monetarnej prowadzonej w Polsce w okresie transformacji, należy negatywnie ocenić propozycje Austriaków w zakresie polityki pieniężnej, gdyż mogłoby to skutkować jeszcze większymi wahaniami koniunktury, niż ma to miejsce w chwili obecnej.

[1]       Rawdanowicz Ł., Cykle koniunkturalne w Polsce a cykl koniunkturalny w Unii Europejskiej, z dnia 04.09.2007.

[2] Wilczyński W., Polski przełom ustrojowy 1989-2005. Ekonomia epoki transformacji, Wydawnictwo Wyższej Szkoły Bankowej, Poznań 2005, s. 187.

Reklamy

Propozycje zmian w polityce monetarnej

Współcześni decydenci starają się ograniczać pokusę do zbytniego zwiększania podaży pieniądza. Widać, że wyciągnęli wnioski z historii – hiperinflacji w Związku Radzieckim w latach 1918-1924, w Niemczech (1919-1923) i Węgrzech (1944-1946). W tych trzech krajach hiperinflacja wywołana została celowo. Komunistyczne władze Związku Radzieckiego i Węgier wywołały galopującą inflację, aby pozbawić bogactwa klasę właścicieli, niszcząc pieniądz. Niemcy, po przegraniu I Wojnie Światowej, zmuszeni byli do zapłacenia ogromnych reparacji. Celowo rozregulowali system monetarny, aby wykazać, że nie są w stanie tego dokonać. Każda z tych gospodarek doświadczyła ogromnego kryzysu.

Niekiedy można przewidzieć konsekwencje ekonomiczne i polityczne wywołania hiperinflacji, ale nigdy nie można dokładnie zaplanować. Ogólna zasada walki z inflacją brzmi: „pełzającą inflację da się sprowokować i opanować. Ale zawsze przychodzi taki moment, gdy pozostaje już tylko ponosić konsekwencje galopującej inflacji”[1] [2].

Ekonomiści austriaccy uznaj ą, że nawet stabilny wzrost pieniądza o pewien stały procent wywoła zjawisko cyklu koniunkturalnego i najlepiej by było, gdyby to mechanizmy rynkowe determinowały podaż pieniądza. Według L. von Misesa głównym celem polityki monetarnej powinno być utrudnienie rządowi wywoływania inflacji i podejmowania działań umożliwiających ekspansje kredytową[3]. W celu ograniczenia wpływu rządu na pieniądz ekonomiści austriaccy postulują[4]:

  • powrót do standardu złota,
  • wprowadzenie obowiązkowej 100 % rezerwy bankowej,
  • likwidacja banku centralnego.

Dla większości przedstawicieli szkoły austriackiej powrót do standardu złota jest najskuteczniejszym sposobem uniemożliwienia rządowi manipulowania podażą pieniądza i w konsekwencji wywoływania cykliczności gospodarki. Standard złota powoduje, iż siła nabywcza pieniądza jest niezależna od chwilowych potrzeb partii politycznych i presji wywieranej przez grupy interesu[5]. W sytuacji, gdy środkiem płatniczym byłoby złoto niemożliwe stałoby się nieograniczone zwiększanie podaży pieniądza. Wzrost zasobów pieniądza bez pokrycia praktycznie nie generuje dodatkowych kosztów, gdyż „wydrukowanie banknotu tysiącdolarowego kosztuje rząd nie więcej niż wydrukowanie banknotu jednodolarowego”[6]. Jest to normalna procedura drukowania, wymagająca takiej samej ilości papieru i farby drukarskiej. Zwiększenie podaży złota wymaga poniesienie kosztów spowodowanych koniecznością wydobycia kruszcu z kopalni.

Z propozycją powrotu do standardu złota powiązany jest postulat wprowadzenia obowiązkowej 100 % rezerwy bankowej. Zapewniłoby to, iż nie byłoby możliwości kreowania dodatkowych pieniędzy bez pokrycia, gdyż samo wprowadzenie standardu złota przy pozostawieniu systemu rezerwy cząstkowej nie zapobiegłoby działaniom inflacyjnym.

Według przedstawicieli szkoły austriackiej ważne jest oddzielenie bankowości kredytowej od bankowości depozytowej. W przypadku transakcji kredytowej, wierzyciel (kredytodawca) powierzając pieniądze bankowi zrzeka się możliwości korzystania z niego w teraźniejszości – wymienia dobro teraźniejsze na dobro przyszłe, czyli na skrypt dłużny, który wierzyciel może zrealizować w określonym dniu w przyszłości . Ponieważ wierzyciel zawsze wyżej ceni dobra teraźniejsze niż dobra przyszłe, za rezygnacj ę z możliwości dysponowania pieniądzem przez pewien okres, należy mu się premia, czyli odsetki. Bank w przyszłości będzie miał możliwość zwrócenia pieniędzy wierzycielowi, gdyż podmiot, który bierze kredyt w banku wyżej ceniąc dobra teraźniejsze niż przyszłe jest skłonny zapłacić premię (odsetki) za możliwość przyspieszenia konsumpcji czy zainwestowanie pieniędzy w zyskowne przedsięwzięcie. Bank zarabia na różnicy pomiędzy oprocentowaniem pożyczek od wierzycieli a udzielanymi kredytami. Cechą tak skonstruowanej bankowości kredytowej jest fakt, iż nie powoduje inflacji – część społeczeństwa korzysta z zasobu, którego używania przez pewien czas zrzekła się inna część. Wierzyciel banku zrzeka się prawa korzystania z pieniędzy przez pewien okres, więc nie ma możliwości, aby istniały depozyty płatne na żądanie generujące jednocześnie premię deponującemu, gdyż z tych pieniędzy korzysta wtedy inny podmiot.

Bankowość depozytowa sprowadzałaby bank do funkcji magazynu. W sytuacji, gdy środkiem płatniczym byłoby złoto, banki mogłyby pobierać opłatę za przechowywanie kruszcu, tak jak czynią to właściciele magazynów towarowych. Banki emitowałyby banknoty uprawniające okaziciela danego banknotu, do odebrania złota o wartości odpowiadającej nominałowi. Właściciele kruszcu byliby skłonni zapłacić za możliwość korzystania z substytutu pieniądza (banknotów), gdyż umożliwiłoby to zmniejszenie kosztów transakcyjnych.

[1]   Sedillot R., Moralna i niemoralna historia pieniądza, Larousse, Warszawa 1997, s. 220.

[2]   Rockwell L..H., Istotność austriackiej ekonomii, „MISES” z dnia 04.05.2007.

[3]   Mises L. von., Human action: a treatise on economics, The op. cit., s. 224.

[4]   Rothbard M.N., Tajniki bankowości. Podręcznik akademicki, op. cit., s.286.

[5]   Mises L. von, Human action: a treatise on economics, op. cit., s. 474.

[6]   Mises L. von, Ekonomia i polityka. Wykład elementarny, Fijor Publishing, Warszawa 2006, s. 74.

Trwałość środowiska przyrodniczego i kulturowego

W znacznym stopniu zdegradowane i nadal zagrożone kumulatywnymi procesami środowisko przyrodnicze jest swoistym, wysoce zdeterminowanym czynnikiem rozwoju. Wykorzystanie środowiska przyrodniczego jako stabilizatora rozwoju wymaga jego wzmocnienia przez zróżnicowane, ale kompleksowe działania. Na pierwsze miejsce wysuwa się ochrona obszarów o najwyższych walorach przyrodniczych, które są rozproszone i nierównomiernie rozmieszczone w skali kraju. Ich utrzymanie i wzmocnienie wymaga stopniowej, ale konsekwentnej realizacji systemu obszarów chronionych, które powinny tworzyć ruszt ekologiczny dla wszelkiej działalności człowieka (rozbudowane obszary węzłowe połączone korytarzami ekologicznymi). W polityce przestrzennej na obszarach prawnie chronionych powinien obowiązywać priorytet wymagań ekologicznych, natomiast kształtowanie relacji pomiędzy krajową siecią ekologiczną a systemem osadniczym i rolnictwem powinno być zróżnicowane, w zależności od regionalnych i lokalnych uwarunkowań.

Na ogólną poprawę warunków życia może wpływać powszechne uwzględnianie, w kształtowaniu układów osadniczych, ekologicznej struktury miast powiązanej z zewnętrznymi terenami otwartymi, poprawiając w ten sposób funkcjonowanie ekosystemów miejskich.

Drugim głównym kierunkiem polityki przestrzennej jest możliwie szybka eliminacja obszarów ekologicznego zagrożenia. Interwencyjnego działania w pierwszej kolejności wymagają obszary o najwyższej koncentracji i nasileniu zanieczyszczeń powietrza, gleby, wody, do których zalicza się Górny Śląsk i zagłębia surowcowe (LGOM, TZS, Bełchatów, Konin, Turów), gdzie eliminacja źródeł zanieczyszczeń powinna iść w parze z rekultywacją terenów zdegradowanych i zdewastowanych. Specjalnego potraktowania wymagają obszary ekologicznego zagrożenia, pokrywające się (np. aglomeracje szczecińska i gdańska) lub bezpośrednio przylegające do węzłowych obszarów systemu ekologicznego. W polityce przestrzennej kraju ważnym zadaniem jest przeciwdziałanie degradacji lasów, szczególnie na południu kraju, gdzie notuje się duży zakres uszkodzeń drzewostanu. Niezbędne jest odstąpienie od monostruktur gospodarki leśnej, przy równoczesnej racjonalizacji eksploatacji.

Stabilizujące funkcje środowiska kulturowego wynikają z jego trwałości i znaczenia, jakie ma ono dla wzmocnienia tożsamości narodowej. W polityce przestrzennej, w skali całego kraju, przedmiotem zainteresowania rządu powinny być przede wszystkim obiekty o najwyższych światowych wartościach, które znalazły się na liście UNESCO lub do niej pretendują, a także te, które zostały oficjalnie uznane za pomniki historii. Przedmiotem ochrony powinien być też potencjał kulturowy o regionalnym wymiarze. Pod względem bogactwa środowiska kulturowego na pierwszym miejscu plasują się: Ziemia Krakowska, Dolny Śląsk, Wielkopolska oraz Warmia i Mazury. Na tych obszarach szczególną uwagę należy zwrócić na relacje środowiska kulturowego ze środowiskiem przyrodniczym, które, wzajemnie wzmocnione, powinny stanowić wyznacznik działalności inwestycyjnej, tj. eliminować przedsięwzięcia zagrażające uznanym walorom. Ochronie środowiska kulturowego powinna być również podporządkowana polityka w zakresie rozmieszczenia ludności (negatywne konsekwencje wyludniania bądź przeinwestowania wsi) i w restrukturyzacji przemysłu (wprowadzenie technologii proekologicznych). na pozostałych obszarach stosunek do dziedzictwa kulturowego powinien być zróżnicowany w zależności od lokalnych tradycji, ale zawsze zmierzać do wzmocnienia tożsamości regionalnej.

Wykładnią koegzystencji środowiska przyrodniczego i kulturowego jest turystyka, wykorzystująca ich skumulowane walory. Koncentracja obszarów i miejscowości wypoczynkowych i uzdrowiskowych ma miejsce na północy i północnym zachodzie oraz na południu Polski. Turystyka na tych obszarach, wraz ze wzrostem zamożności społeczeństwa i otwarciem na Europę, nabiera strategicznych cech motoru rozwoju, co powinno być odpowiednio wyeksponowane w polityce przestrzennej.

Przyczyny i sposoby wywoływania przez państwo inflacji

Przedstawiciele szkoły austriackiej za cykliczność gospodarki obwiniają państwo. Argumentują, że zwiększenie podaży pieniądza, które nie wynika z mechanizmów rynkowych, może skutkować niewłaściwą alokacją zasobów i utrudnieniem procesów korygujących powstałe zaburzeń. Według L. von Misesa „najważniejszą sprawą do zapamiętania jest to, że inflacja nie jest aktem Boga, że inflacja nie jest katastrofą żywiołów lub chorobą, która przychodzi jak plaga. Inflacja jest polityką – zdecydowaną polityką ludzi.

Od początku istnienia instytucji państwa, jednym z narzędzi wpływania na gospodarkę było zwiększanie ilości pieniądza, co skutkowało inflacją, czyli „trwałym wzrostem ogólnego poziomu cen przy uwzględnieniu zmian jakości towarów w pewnym okresie czasu”[1] [2]. Przez wieki, państwo wykorzystywało monopol bicia monet, uznając, że jest niezbędny dla zapewnienia jego suwerenności. Dzięki procesowi psucia pieniądza, władcy uzyskiwali większe przychody, ale był to proces ograniczony, gdyż nie można było zmniejszać wagi monet w nieskończoność. Wraz z odej ściem od standardu złota i zastąpieniem go pieniądzem bez pokrycia, tzw. fiat money[3], państwo uzyskało możliwość nieograniczonego zwiększania podaży pieniądza. Zwiększenie ilości pieniądza papierowego było dużo prostsze i zdecydowanie tańsze, niż psucie pieniądza kruszcowego. Państwo chętnie wykorzystuje inflację, ponieważ taką ukrytą formę zwiększenia wpływów do budżetu obywatele łatwiej akceptują, niż podnoszenie podatków, których negatywne efekty widać od razu. W sytuacji „zamrożonych” progów podatkowych, czyli nie zwiększanych wraz ze wzrostem ogólnego poziomu cen, część podatników zmuszona jest płacić wyższe podatki, gdyż nominalny wzrost ich dochód powoduje nałożenie wyższego podatku.

Dzięki inflacji można krótkookresowo pobudzić gospodarkę, tak jak sugerował to J.M. Keynes – „bezrobocie jest złe. Jeśli chcecie, aby bezrobocie znikło, musicie wywołać inflację” . Jest to jednakże tylko działanie krótkotrwałe, gdyż pracownicy po pewnym czasie zrozumieją, że rosną ich płace nominalne, a płace realne maleją.

Kolejną przyczyną, dla której państwo sięga po mechanizm inflacji jest efekt R. Cantillona. „Wprowadzenie nowych pieniędzy do gospodarki wywołuje nieodwołalnie, obok zmiany we wzajemnych relacjach pomiędzy pieniądzem a towarami, także zmiany we wzajemnych relacjach ekonomicznych między ludźmi” . Rządzący dodrukowują nowe pieniądze w celu pokrycia bieżących potrzeb, jak również, aby zmniejszyć deficyt. Inflację można uznać za ukryty podatek, w wyniku, którego „rząd i pierwsi posiadacze nowych pieniędzy zyskuj ą kosztem tych, którzy otrzymuj ą je na końcu lub wcale: emerytów, grup zawodowych o stałych dochodach”[4] [5] [6], kredytobiorców. Początkowo, rząd i pierwsi obdarowani korzystaj ą z większego zasobu pieniądza, przy tych samych cenach, co oznacza, że są w stanie kupić więcej dóbr i zgłaszać dodatkowy popyt. Kolejne osoby, które otrzymaj ą nowe banknoty później, są w stanie kupić coraz mniej dóbr, gdyż w wyniku zwiększonego popytu zgłaszanego przez pierwszych beneficjentów, zaczynają rosnąć ceny poszczególnych dóbr. Powoduje to, że część obywateli jest zadowolona ze wzrostu podaży pieniądza, gdyż na tym korzysta. „Polityka pieniężna jest – obok wojny – głównym narzędziem służącym do powiększania potęgi państwa. Umożliwia rozrost administracji rządowej, zapewnia finansowanie deficytu budżetowego i wspierania grup specjalnego interesu, a także uzyskanie pożądanego wyniku w wyborach”[7].

Według L. von Misesa, „dodatkowym ułatwieniem dla rządu w prowadzeniu polityki taniego pieniądza jest fakt, iż opinia publiczna uznaje pozostawienie kwestii wysokości stopy procentowej wolnemu rynkowi zdecydowanie negatywnie. Większość obywateli uznaje za obiektywnie korzystne wywołanie boomu inwestycyjnego w wyniku zwiększania podaży pieniądza, gdyż nie czyni to nikomu krzywdy poza pasożytniczymi kredytodawcami. To zaślepienie prowadzić do podjęcia ryzykownych inwestycji, które muszą zakończyć krachem[8].

W celu zniwelowania części negatywnych skutków inflacji, różne instytucje gospodarki rynkowej dostosowuj ą się do rosnących cen, co powoduje, iż odpowiednie wielkości realne, takie jak realna wartość płaconych podatków czy realna stopa procentowa, pozostają stałe. Płace nominalne i emerytury podlegają indeksacji, czyli zwiększają się w tempie odpowiadającym wzrostowi ogólnego poziomu cen[9].

W sytuacji, gdy państwo zamierza zmienić podaż pieniądza, nie dokonuje się fizycznego dodruku lub niszczenia banknotów, tylko wykorzystuje uprawnienia banku centralnego. „Bank centralny jest to instytucja, która w imieniu państwa prowadzi politykę pieniężną, pomaga innym bankom i nadzoruje ich działalność, jest bankiem państwa i strażnikiem wartości pieniądza”[10]. Bank centralny odgrywa główną rolę w systemie bankowym, ponieważ pełni następujące funkcje[11]:

  • posiada monopol na emisję pieniądza gotówkowego;
  • jest bankiem banków – odpowiada za zaopatrywanie banków komercyjnych w pieniądz gotówkowy, reguluje ich rezerwy i udziela im pożyczek;
  • jest bankiem państwa – obsługuje budżet państwa, pokrywa zagraniczne zobowiązania państwa, utrzymuje rezerwę państwową;
  • stabilizuje rynki finansowe, występuj ąc w roli „kredytodawcy ostatniej instancji” – wspiera pożyczkami banki i inne instytucje finansowe, gdy panika finansowa mogłaby zagrozić stabilności całego systemu finansowego kraju;
  • współuczestniczy w realizacji polityki pieniężnej, kontroluj ąc i reguluj ąc podaż pieniądza i kredytu w gospodarce.

Bank centralny kontroluje podaż pieniądza w obiegu wykorzystuj ąc instrumenty oddziaływania bezpośredniego i pośredniego. Do instrumentów bezpośrednich zalicza się: wpływanie na wielkość depozytów i kredytów poprzez administracyjne ograniczanie instytucji finansowych oraz regulowanie cen instrumentów finansowych, takich jak stopy procentowe, kurs walutowy. Instrumenty pośrednie to:   regulowanie wysokości obowiązkowych rezerw bankowych, zmiany stopy redyskontowej oraz stosowanie polityki otwartego rynku. Współcześnie uznaje się, że kluczową rolę powinny odgrywać instrumenty kontroli pośredniej, gdyż umożliwiaj ą regulowanie zasobów pieniądza bez naruszania mechanizmu rynkowego[12]. Jednakże sposób korzystania z tych instrumentów jest przedmiotem licznych sporów, szczególnie w krajach o niedokończonej transformacji ustrojowej i nieustabilizowanych finansach publicznych[13].

[1]   Mises L. von, Ekonomia i polityka. Wykład elementarny, Fijor Publishing, Warszawa 2006, s. 90.

[2]   Kamerschen D.R., McKenzie R.B., Nardinelli C., Ekonomia, Fundacja Gospodarcza NSZZ „Solidarność^, Gdańsk 1993, s. 127.

[3]   „Fiat money” – (z łac. fiat – niech się stanie) – papierowy pieniądz zatwierdzony dekretem rządowym jako środek obiegowy, niewymienny na pieniądz towarowy. Por. Rothbard M.N., Złoto, banki, ludzie – krótka historia pieniądza, Fijor Publishing, Warszawa 2005, s. 24-25.

[4]   Keynes J.M., Ogólna teoria zatrudnienia procentu i pieniądza, PWN, Warszawa 1956,s. 312.

[5]   Callahan G., Ekonomia dla normalnych ludzi. Wprowadzenie do szkoły austriackiej, Fijor Publishing, Warszawa 2004, s. 159.

[6]   Rothbard M.N., Tajniki bankowości. Podręcznik akademicki, Fijor Publishing, Warszawa 2007, s. 62.

[7]   Rothbard M.N., Złoto, banki, ludzie – krótka historia pieniądza. op. cit. s. 23.

[8]   Mises L. von, The theory of money and credit, Foundation for Economic Education, Nowy Jork 1971, s.573.

[9]   Czarny B., Czarny E., Bartkowiak E., Rapacki R., Podstawy ekonomii, Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne Warszawa 1998, s. 449.

[10] Czarny B., Czarny E., Bartkowiak E., Rapacki R., Ibidem, s. 360.

[11] Duda S., Mamcarz H., Pakuła A., Ekonomia, Morpol, Lublin 2002, s. 232.

[12] Polityka gospodarcza, pod red. H. Ćwiklińskiego, Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego, Gdańsk 2004, s.82.

[13] Wilczyński W., Polski przełom ustrojowy 1989-2005. Ekonomia epoki transformacji, Wydawnictwo Wyższej Szkoły Bankowej, Poznań 2005, s. 25.

Teorie szkół ekonomicznych dotyczące cykli koniunkturalnych

szósty podrozdział pracy magisterskiej

Istnieje wiele teorii dotyczących cykli koniunkturalnych. Różnice pomiędzy poszczególnymi teoriami wynikają z roli poszczególnych czynników, które kształtują cykl koniunkturalny. Ze względu na to kryterium, teorie możemy podzielić na endogeniczne i egzogeniczne. Inny podział związany jest z czasem powstawania i związany jest z dominującą w danym okresie szkołą ekonomiczną. Na tej podstawie wyróżniamy: teorie klasyczne, teorie związane z ekonomią neoklasyczną. Kolejny, trzeci etap, rozpoczął się wraz z publikacj ą J.M.Keynesa. W okresie II wojny światowej nastąpił rozłam na wiele ścierających się ze sobą teorii, dlatego trudno wyodrębnić jedną kluczową w danym okresie.

Teorie cykli koniunkturalnych mogą być także dzielone według głównego czynnika, stanowiącego przyczynę wahań koniunkturalnych: przyczyny rzeczowe, psychologiczne, pieniężne, związane z zmianami w wydatkowaniu pieniędzy, oszczędnościach i inwestowaniu[1].

Pierwszym ekonomistą, który dostrzegł i opisał prawidłowość towarzyszącą występowaniu wzrostu gospodarczego w postaci wahań, był C.Juglar. Taki charakter przyczyn potwierdził M. Tuchan-Baranowski (1865-1919), który dodał, że tkwią one w czynnikach decydujących o wydatkach inwestycyjnych.

Z kolei S. Jevons (1835-1882) twierdził, że przyczyną cykliczności rozwoju gospodarczego jest rytmiczne pojawianie zwiększonej ilości plam na Słońcu, co powoduje cykliczne okresy nieurodzaju, które wpływają na rytm produkcji przemysłowej. Zewnętrzne przyczyny wahań gospodarczych były także analizowane przez H. Moore’a (1869-1958), który twierdził, że wahania dochodu narodowego i stanu zatrudnienia są rezultatami niesprzyjających warunków klimatycznych. Poglądy te podzielał J. Akerman (1896-1982), twierdząc, że dłuższe cykle składaj ą się serii kilku cykli pogodowych.

Natomiast R. Hilferding (1877-1941) nawiązywał do Ricarda i Saya, uważając, że kryzysy mogą być przezwyciężone przez banki i monopole przemysłowe. K. Kautsky (1854­1929) objaśniał występowanie kryzysów niewystarczającą konsumpcją. Podobne poglądy prezentowali J. C. Sisimondi (1773-1842) oraz Malthus i K. Robertus (1805-1875). Przeciwnego zdania był A. Marshall (1842-1924), który zgadzał się z poglądami J.S.Milla, że ogólna nadprodukcja nie jest możliwa. Zwracał uwagę przede wszystkim na czynnik decyzji inwestycyjnych przedsiębiorców.

Zdaniem T. Veblena (1857-1929) faza depresji cyklu koniunkturalnego spowodowana jest luką pomiędzy dochodowością dóbr kapitałowych a ich wartością, wyrażoną w cenach akcji, co powoduje upadek przedsiębiorstw i ograniczenie aktywności gospodarczej. Poglądy Veblena rozwijał W. Mitchell (1847-1948), którego zdaniem cykl koniunktury spowodowany był przez reakcje przedsiębiorstw na zmiany poziomu zysków. Ponadto zauważył, że mechanizmy rządzące cyklami koniunkturalnymi są zmienne w czasie.

Do teorii przedkeynesowskich należy także teoria inwestycyjna (przeinwestowania) G. Cassela (1866-1945), który uważał, że przyczyną kryzysów jest niedostateczne podaż oszczędności. Poglądy te podzielał R. G.Hawtrey (1879-1975), który stworzył teorię monetarno-kredytową. Zakładała ona, że czynnikiem sprawczym fluktuacji koniunkturalnych są błędy w polityce pieniężnej banków. Źródłem ożywienia gospodarczego jest kredyt bankowy, którego niestabilność uważał za najistotniejszy czynnik zaburzeń.

Jednym z najbardziej znanych nurtów heterodoksyjnych teorii ekonomii jest szkoła austriacka. Postała pod koniec XIX w., a jej przedstawiciele działają do dziś, mimo, że szkoła nie zyskała dużego uznania na świecie. Podstawą modelu austriackiej teorii cyklu koniunkturalnego jest pieniądz, którego zakłócenia odbijają się na sferze realnej. Model Misesa-Hayeka (1881-1973; 1899-1992) opiera się na dysproporcji pomiędzy podażą dóbr konsumpcyjnych i inwestycyjnych w stosunku do popytu na nie. Zgodnie z tą teorią, każde wywołanie sztucznego boomu musi zakończyć się załamaniem. Zdaniem Hayeka, wzrost akcji kredytowej powoduje spadek stopy procentowej poniżej poziomu naturalnego; przedsiębiorcy interpretują to przesunięciem zasobów z konsumpcji do inwestycji. Znaczy to, że po pewnym czasie podaż dóbr konsumpcyjnych będzie mniejsza od popytu na nie, co oznacza wzrost ich cen. Konsumenci, nie mogąc sobie pozwolić na poprzednią skalę konsumpcji, dokonują wymuszonych oszczędności.

Producenci dostaj ą nowe zastrzyki kapitału w postaci kredytów. Zjawisko to będzie się powtarzało, dopóki rynkowa stopa procentowa nie wzrośnie. Wcześniejsze inwestycje przestaną być opłacalne i wówczas rozpocznie się kryzys. Według Misesa, przyczyną kryzysów gospodarczych jest nadmierna ekspansja kredytowa.

Z kolei J. Hobson (1858-1940) uznawany przez Keynesa za swojego prekursora, twierdził, że ostateczną przyczyną kryzysów są nadmierne oszczędności, nie przeznaczone na inwestycje. Ich przyczynę upatrywał w niewłaściwym podziale dochodu narodowego, spowodowanego akumulacją bogactwa przez nieliczną grupę osób. Aby zapobiegać kryzysom, konieczne jest wprowadzenie bardziej równomiernego podziału dochodu narodowego.

Przełomowym momentem w badaniach cyklu koniunkturalnego był Wielki Kryzys w Stanach Zjednoczonych w latach 1929-1932 . W naukach ekonomicznych powstał nowy paradygmat, oparty na teorii J.M. Keynesa (1883-1946). Keynes twierdził, że przyczyny kryzysu leżą po stronie niedostatecznego, łącznego popytu. Główną przyczyną wahań produkcji była niestabilność wydatków inwestycyjnych, w dużej mierze tworzących popyt globalny. Teoria Keynesa była przełomem w sposobie myślenia o wahaniach koniunktury, jednak nigdy nie była do końca spójną teorią cykli. Jego rozważania miały charakter popytowy i należały do endogenicznej teorii wahań koniunkturalnych.

Należy także wspomnieć o próbie teorii koniunktury M. Kaleckiego. Istniały w niej założenia upraszczające, np. przebieg wahań koniunkturalnych rozpatrywany jest w warunkach gospodarki zamkniętej oraz zakłada się brak trendu (tzn. gospodarka po zakończeniu pełnego cyklu wraca do stanu wyjściowego). Zgodnie z poglądami Kaleckiego, przyczyną spadków koniunktury były stałe zmiany proporcji siły pomiędzy pracodawcami a pracownikami. Według Kaleckiego cykle koniunktury wywołane były przede wszystkim wahaniami inwestycji prywatnych w kapitale trwałym.

Inwestycje jako najważniejszy czynnik powodujący wahania koniunktury to założenie szkoły postkeynesowskiej, której przedstawicielami oprócz Keynesa i Kaleckiego byli np. N. Kaldor (1908-1986) oraz J. Robinson (1883-1950).

Istotny wkład w teorie cykli ekonomicznych miała szkoła stworzona przez J. Schumpetera (1883-1950), który opierał swoje badania na teorii Kondratiewa, Juglara i Kitchina, uwzględniaj ąc przy tym rolę wynalazków. Uważał, że czynnikiem, który powoduje ekspansję gospodarczą są innowacje.

[1]   Raport przedstawiony w tym punkcie przygotowano na podstawie Barczyk R., Kowalczyk Z., op.cit. , s. 36.

Ogólna charakterystyka energetyki

[praca magisterska z Łodzi]

Na każdym kroku cywilizowany człowiek styka się z energią nie mogąc się bez niej obejść. We wszystkich krajach energetyka stanowi bazę, na której opiera się nowoczesny przemysł i gospodarka. Każdy produkt jest produkowany przy użyciu różnych rodzajów energii.

Ludzie od dawien dawna starali się wykorzystać energię na własne potrzeby, które rosły w miarę rozwoju cywilizacji.

Rys.1. Poglądowy wykres zużycia energii przez człowieka na przestrzeni dziejów. Źródło: Chmielewski J.I. „Globalna wizja wykorzystania energii jądrowej w perspektywie 50 lat”, Energetyka nr 4/98, s. 148

Podstawowym źródłem energii dla Ziemi jest promieniowanie słoneczne. Ilość energii słonecznej emitowanej w kierunku Ziemi wynosi 173000 TW[1] [2] (moc zainstalowana w krajowych elektrowniach wynosi 0,033 TW). Około 30 % tej energii odbija się od atmosfery ziemskiej, około 47 % pochłaniają morza, około 23 % zużywa się w obiegu hydrologicznym (parowanie, opady), a tylko 370 TW (ok. 0,2 %) wprawia w ruch powietrze i fale morskie. Zaledwie 40 TW (ok. 0,02 %) pochłaniają rośliny które magazynują energię słoneczną w postaci energii wiązań chemicznych w procesie fotosyntezy. Dzięki temu procesowi – trwającemu setki milionów lat – z odpadów roślin i zwierząt powstały zasoby paliw kopalnych, które są jak dotychczas podstawową bazą surowców energetycznych.

Źródłem energii są nośniki energii pierwotnej : organiczne paliwa kopalne, paliwa jądrowe i tzw. odnawialne źródła energii.

Pierwszą siłą energetyczną wykorzystywaną na szerszą skalę przez człowieka była energia odnawialna (pomijaj ąc ogień z drewna).

W Polsce, pierwsza, udokumentowana informacja, pochodzi z 1264 roku – mówi się w niej o napędzanym wodą młynie na rzece Czarnej w Połańcu.

Wiadomo też, że w XIII wieku pracowało w Polsce kilkaset młynów wodnych, a w XVI-XVII wieku – kilkanaście tysięcy. Kilka młynów pracowało w pobliżu miast np. w Szydłowie było ich pięć, a w Wiślicy trzy. Znacznie później, bo w wieku XIX, przy pomocy energii wodnej były napędzane liczne zakłady w Staropolskim Okręgu Przemysłowym.

Jeszcze z początkiem lat pięćdziesiątych istniało w powojennych granicach Polski 6350 małych siłowni wodnych (w tym 800 nieczynnych), poruszających młyny, tartaki, folusze. Łączna ich moc zainstalowana wynosiła 65 MW.

Wskutek barbarzyńskiej polityki państwa totalitarnego pod koniec lat osiemdziesiątych pozostało w Polsce zaledwie 60 obiektów małej energetyki wodnej (MEW), czyli niewiele powyżej 10 procent potencjału z roku 1954.

W powojennej historii energetyki polskiej rozpoczął się proces gigantomanii, (skądinąd pozytywny), w którym nie musiało dojść do zniszczenia istniejących obiektów małej energetyki, pełniących przecież także inne, ważne dla środowiska funkcje. Rozpoczął się okres intensywnej rozbudowy krajowego systemu energetycznego, usiłujący sprostać rosnącym potrzebom przemysłu i społeczeństwa.

[1] TW = 1012 W

[2]Energia pierwotna – energia w postaci nieodnawialnej (energia chemiczna paliw) i odnawialnej (np. energia słoneczna, wód, geotermiczna i in.) czerpana bezpośrednio z przyrody, która nie była poddana technologicznemu procesowi przetwarzania [146 s.73].

 

Przestrzenne odniesienia kierunków działania w strategii stymulacji rozwoju

Podstawowy układ odniesień przestrzennych tworzył: podział administracyjny kraju na 49 województw, jako baza analityczna informacji statystycznych i studialny układ 12 regionów służący ujęciom syntetycznym. Przestrzenne ujęcie kierunków strategii stymulacji rozwoju składa się z dwóch części. Pierwszą stanowią odniesienia w skali całego kraju, w układzie odpowiadającym funkcjonalnej hierarchii celów rozwoju; druga opracowana później będzie się składała z zapisu odniesionego do poszczególnych 12 regionów.

Politykę przestrzenną w skali kraju ilustruje dziewięć schematów:

  • – Podstawowe strefy polityki przestrzennej
  • – Obszary koncentracji przeobrażeń strukturalnych
  • – Węzłowy układ infrastruktury gospodarczej
  • – Sieć zasilania infrastruktury technicznej
  • – Przestrzenne zróżnicowanie warunków życia
  • – Środowisko przyrodnicze i kulturowe
  • – Powiązania międzynarodowe
  1. Podstawowe strefy polityki przestrzennej określają zróżnicowany stopień i sposób zaangażowania administracji centralnej w realizację polityki przestrzennej. Strefowy wymiar zaangażowania wynika z oceny procesów samoczynnych, sytuacji konfliktowych i otwarć na przyszłość. W zgeneralizowany sposób można wyróżnić obszar kraju o przewadze szans i obszar o przewadze zagrożeń. Granica między nimi biegnie po zachodniej stronie województw: olsztyńskiego, ciechanowskiego, włocławskiego, konińskiego, kaliskiego i południowych granicach województw: sieradzkiego, piotrkowskiego, kieleckiego, tarnobrzeskiego i zamojskiego.

Zgodnie z założeniami strategii stymulacji rozwoju, działania interwencyjne rządu w strefie szans powinny być relatywnie ograniczone do wyróżnionych, pojedynczych celów, pozostawiając, w myśl zasad decentralizacji, kompleksowe programy rozwoju administracji regionalnej i samorządom terytorialnym. Profil tej interwencji powinien w pasie północnym preferować ochronę środowiska i opanowanie bezrobocia, a w pasie południowym – restrukturyzację gospodarki i zachowanie wartości kulturowych. Największą samodzielność należy pozostawić Wielkopolsce.

W strefie o przewadze zagrożeń, działania rządu powinny mieć charakter stymulujący i wspierający o bardziej ogólnym charakterze. Wzmożona interwencja rządu w regionach warmińsko-mazurskim i podlaskim powinna być nastawiona na aktywizację rozwoju uwzględniającą wysokie walory środowiska przyrodniczego; w odniesieniu do regionu lubelskiego – na przyspieszenie procesów rozwoju przełamujących istniejące zagrożenia; region mazowiecki i łódzki wymagają szczególnych działań zmierzających do przełamania utrwalonej depresji społeczno-gospodarczej powstałej wokół aglomeracji Warszawy i Łodzi.

Realizując funkcje koordynacyjne, należy zwrócić uwagę na związki zachodzące między aglomeracjami warszawską i łódzką oraz krakowską i katowicką, tworzącymi mniej lub bardziej rozwinięte konurbacje.

  1. Obszary koncentracji przeobrażeń strukturalnych – wynikają ze zróżnicowanego przestrzennie nasilenia procesów restrukturyzacyjnych i zdolności społeczeństwa do samodzielności. W strategii stymulacji rozwoju największe możliwości przekształceń reprezentują aglomeracje miejsko-przemysłowe, traktowane jako motory postępu. Dwanaście wyróżnionych aglomeracji powinno uzyskać status stolic regionów podlegających modernizacji dostosowującej je do standardów europejskich. Pierwszoplanowe miejsce wśród nich zajmują trzy aglomeracje: Warszawy, Krakowa i Poznania, o największym potencjale i dynamice przeobrażeń związanych także z rozwojem zróżnicowanych funkcji międzynarodowych.

Stołeczne funkcje Warszawy i dobre powiązania komunikacyjne stwarzają szczególne warunki dla lokalizacji przedstawicielstw międzynarodowych i instytucji z nimi związanych, a zwłaszcza dla kontaktów międzypaństwowych i kulturowych (nowoczesne centrum kongresowe, centra wystawowe i festiwalowe).

Ciągłość tradycji narodowych, potencjał intelektualny i artystyczny Krakowa predystynuje tę aglomerację do pełnienia funkcji centrum kulturowego i turystycznego o wymiarze międzynarodowym. Nowe przedsięwzięcia (nowoczesne centrum kongresowe i obsługi turystów) powinny nawiązywać do historycznego układu zespołów zabytkowych.

Tradycje handlowe o skali międzynarodowej, korzystne położenie i dobre powiązania komunikacyjne powinny decydować o rozwoju dotychczasowego profilu aglomeracji poznańskiej (rozbudowa i modernizacja terenów targowych, centrum informacyjne).

Drugą grupę tworzą aglomeracje, które już zapoczątkowały zmiany strukturalne, wykorzystując swoje predyspozycje do dalszego rozwoju. Są to aglomeracje: gdańska, szczecińska, wrocławska i lubelska.

Aglomeracja gdańska, opierając się na historycznie utrwalonych funkcjach portu morskiego, ma szanse wzmocnić swoją pozycję poprzez rozwój i modernizację zakładów i instytucji związanych z gospodarką morską o oddziaływaniu szczególnie istotnym w skali basenu morza Bałtyckiego.

Drugi znaczący port morski, jakim jest Szczecin – Świnoujście już obecnie efektywnie wykorzystuje swoje położenie. Bazując na funkcjach portowych i wzmacniając swój potencjał intelektualny może on w stosunkowo krótkim czasie stać się silnym i atrakcyjnym ośrodkiem regionalnym i współpracy międzynarodowej.

Aglomeracja wrocławska powtórnie podjęła wysiłek stania się silnym ośrodkiem regionalnym. Celowi temu służy dynamicznie rozwijany potencjał intelektualny i gospodarczy, znacząco oddziałujący na otaczające tereny. Ważną rolę odgrywa również Wrocław jako ośrodek współpracy międzynarodowej z południowo-zachodnimi sąsiadami Polski.

Aglomeracja lubelska ma historycznie ugruntowaną pozycję jako stolica regionu wschodniej Polski. Jej stopniowy rozwój, oparty na zasobach ludzkich tej części kraju, pozwolił na wykształcenie trwałych i względnie zrównoważonych struktur społecznych o wyraźnej tożsamości oraz na powstanie znacznego potencjału intelektualnego. Położenie aglomeracji predystynuje ją do ośrodka kontaktów międzynarodowych, głównie ze wschodnimi sąsiadami.

Trzecią grupę ośrodków tworzą aglomeracje potencjalne, ciągle jeszcze słabo wykształcone. Są to duże miasta: Białystok, Olsztyn i Rzeszów. Pełnienie przez te miasta funkcji ośrodków regionalnych warunkowane jest wzmocnieniem ich potencjału intelektualnego (rozwój szkolnictwa wyższego i działalności kulturowej) i gospodarczego. Ich dalszy rozwój, a w tym również i funkcji międzynarodowych, jest zdeterminowany zarówno położeniem, jak i regionalną specyfiką.

W procesie restrukturyzacji wielkich ośrodków miejsko-przemysłowych szczególne miejsce i znaczenie dla całego kraju zajmują przeobrażenia, którym muszą podlegać aglomeracje katowicka i łódzka. Olbrzymia skala i zakres przedsięwzięć restrukturyzacyjnych, obejmujących wszystkie sfery życia, powinna zmierzać do stopniowej zmiany ich profilu gospodarczego i społecznego.

W aglomeracji katowickiej – likwidacja przestarzałych zakładów przemysłu surowcowego i ciężkiego oraz wprowadzenie nowych zakładów wysokiej technologii, z równoczesną modernizacją infrastruktury społecznej i technicznej, powinna doprowadzić do przywrócenia wydolności funkcjonalnej i zasadniczej poprawy warunków życia tej wielkiej konurbacji. Oznacza to w efekcie ponowne określenie miejsca i roli aglomeracji katowickiej w gospodarce narodowej, a jej funkcje międzynarodowe należy postrzegać w relacji z aglomeracją krakowską.

W aglomeracji łódzkiej, niezrównoważona dotąd struktura gospodarcza powinna ulec poprawie poprzez racjonalizację i modernizację istniejących zakładów produkcyjnych, wprowadzenie nowych gałęzi równoważących układ oraz konsolidację i ożywienie potencjału intelektualnego. Kształtowanie nowoczesnego oblicza tej aglomeracji i jej funkcji międzynarodowych musi uwzględniać bliskie sąsiedztwo z aglomeracją stołeczną oraz położenie na skrzyżowaniu autostrad wschód-zachód i północ-południe.

Wyraźnie zróżnicowany sposób potraktowania każdej aglomeracji jest podstawową zasadą polityki przestrzennej wyprowadzonej ze strategii stymulacji rozwoju, umożliwiającej określenie kierunków ich przeobrażeń i związków między nimi oraz ich znaczenia dla rozwoju całego kraju.

Drugie pole koncentracji działań restrukturyzacyjnych tworzą obszary problemowe okręgów surowcowo-przemysłowych: wałbrzyski, tarnobrzeski, legnicko-głogowski, turoszowski, bełchatowski, koniński. Przeobrażenia strukturalne polegają tutaj na racjonalizacji wydobycia surowców zgodnie z regułami gry rynkowej i przełamania ich monofunkcyjności, przez wprowadzenie produkcji i funkcji komplementarnych, opartych na wysokich technologiach. Restrukturyzacja obszarów problemowych w polityce przestrzennej wiąże się głównie z: intensywnym wykorzystaniem terenów i obiektów dużych zakładów państwowych, otwarciem nowych terenów dla inwestycji uzupełniających oraz rekultywacją terenów zdegradowanych. Działania te powinny uwzględniać inicjatywy krajowe i zagraniczne pozwalające na zmianę profilu gospodarczego i poprawę stanu środowiska przyrodniczego.

Specyficzną grupę tworzą obszary problemowe, związane z likwidacją państwowych gospodarstw rolnych, rozmieszczone na ziemiach północnych i zachodnich. Skala zjawiska przekracza wymiar regionalny i wymaga kompleksowych działań restrukturyzacyjnych, polegających na wprowadzeniu struktur przestrzennych odpowiadających gospodarce farmerskiej (wielkość gospodarstw, obsługa rolnictwa, przetwórstwo, dostosowanie infrastruktury technicznej i społecznej do nowych potrzeb) oraz wykorzystaniu nadmiaru siły roboczej na miejscu dla rozwoju drobnych i średnich przedsiębiorstw przemysłowych i usługowych.

Procesy restrukturyzacyjne o dużej skali powinny objąć obszary o rozdrobnionej strukturze agrarnej rolnictwa. Podlegają one długotrwałemu procesowi modernizacji. Polityka przestrzenna powinna uwzględniać stopniowe przechodzenie na gospodarkę rodzinną i wysoką specjalizację produkcji (ogrodnictwo, warzywnictwo, zielarstwo, małe fermy hodowlane) oraz wprowadzanie nowych rozproszonych miejsc pracy (nowoczesne chałupnictwo, drobne zakłady przemysłowe i usługowe).

Innego sposobu potraktowania w kategoriach przekształceń restrukturyzacyjnych wymagają obszary charakteryzujące się wysokimi walorami środowiska przyrodniczego, a szczególnie Zielone Płuca Polski oraz tereny nadmorskie, ziemie górskie i podgórskie. Polityka przestrzenna na tych obszarach powinna polegać na rozwoju zróżnicowanej lokalnie infrastruktury społecznej i technicznej umożliwiającej wprowadzenie funkcji turystycznych (agroturystyka, turystyka kwalifikowana) i rolnictwa ekologicznego (organizacja kontroli produkcji i zbytu) oraz uzupełnienie systemu obszarów chronionych i zwiększenie skuteczności ich ochrony.

Skoncentrowane obszary przeobrażeń strukturalnych należy postrzegać w kontekście zdolności kształtowania społeczeństwa obywatelskiego. Stosunek społeczności lokalnych do zmian strukturalnych w znacznym stopniu warunkuje ich zakres i tempo, a także wykorzystanie pozytywnych i opanowanie negatywnych skutków podejmowanych przedsięwzięć. Wyróżnić można cztery kategorie sytuacji w tym zakresie. Szczególnie sprzyjające warunki występują na obszarach o utrwalonej tradycji samodzielności i samorządności. Obszary te są predystynowane do względnie autonomicznych działań (Wielkopolska i Pomorze Nadwiślańskie, Górny Śląsk oraz Ziemia Krakowska i Małopolska Wschodnia). Powodzenie restrukturyzacji zależy tutaj od utrzymania właściwych proporcji pomiędzy ograniczoną interwencją państwa a samodzielnością samorządów terytorialnych wspieranych zwiększoną aktywnością społeczeństwa. Konkretyzacja tej zasady powinna przybrać formę zwiększenia odpowiednich uprawnień i środków pozostawionych do dyspozycji władz regionalnych (określony procent uzyskiwanych dochodów).

Drugą kategorię tworzą obszary powtórnie zasiedlone po II wojnie światowej, wymagające wykształcenia nowej tożsamości (Pomorze Zachodnie, Dolny Śląsk, Warmia i Mazury). Proces ten jest w dużym stopniu zaawansowany, a jego wzmocnienie powinno być jednym z czołowych zadań polityki przestrzennej, wyrażającej się w: wydobyciu specyfiki środowiska kulturowego, podkreśleniu wartości mogących stanowić tożsamościowy układ odniesienia dążeń społeczności lokalnych oraz w tworzeniu struktur przestrzennych sprzyjających integracji społecznej na różnych poziomach.

Odrębnego potraktowania w polityce przestrzennej wymagają obszary ściany wschodniej (Podlasie i Ziemia Lubelska). Podejmowane tu działania powinny polegać na systematycznym wzmocnieniu żywej jeszcze tożsamości lokalnej poprzez rozwój różnych form aktywności temu służących oraz na wzmożonej urbanizacji (nadawanie ośrodkom osadniczym praw miejskich) i poprawie infrastruktury społecznej i technicznej wpływającej na konsolidację ludności.

Szczególnym zjawiskiem w skali kraju jest obszar depresji społecznej i gospodarczej Polski środkowej (Mazowsze i Ziemia Łęczycko-Sieradzka) wymagający działań interwencyjnych dla przełamania regresu. W gospodarce rynkowej i pluralizmie politycznym należy efektywniej wykorzystać oddziaływanie dwóch największych aglomeracji, Warszawy i Łodzi, rozbudowując połączenia i związki tych silnych ośrodków z terenami je otaczającymi oraz wzmacniając pomocnicze ośrodki życia gospodarczego i kulturowego (obecne stolice województw).

Decydujące znaczenie w wykorzystaniu predyspozycji społeczeństwa do samorządności dla zmian strukturalnych ma utworzenie dużych województw i drugiego stopnia samorządu terytorialnego. Pozwolą one na mobilizację społeczeństwa wokół zamierzeń o skali regionalnej, z którymi ludność może się identyfikować oraz na przełamanie animozji i partykularnych interesów lokalnych, umieszczając je w kontekście dążeń integrujących społeczeństwo.

Polityka przestrzennego zagospodarowania kraju

Podstawy merytoryczne polityki przestrzennej zostały sformułowane na podstawie trzech rodzajów opracowań: prac własnych Instytutu GPiK odnoszących się do strategii rozwoju kraju i podziału terytorialnego państwa, studiów i programów rządowych o charakterze strategicznym, ze szczególnym uwzględnieniem rezultatów badań równolegle prowadzonych w ramach przygotowania koncepcji polityki przestrzennego zagospodarowania kraju (CUP), programów dotyczących procesów prywatyzacyjnych i restrukturyzacyjnych (resortowych i terenowych) oraz wyników studiów i badań prowadzonych przez inne ośrodki naukowe, a w tym: KPZK, IGiPZ PAN, EJRR i L Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalne znaczenie dla formułowania kierunków polityki przestrzennego zagospodarowania kraju mają wzorce zagraniczne, takie jak IV Raport planowania przestrzennego Holandii.

W Instytucie Gospodarki Przestrzennej i Komunalnej opracowano w latach 1991 1993 przesłanki zregionalizowanej strategii rozwoju kraju w ujęciu wariantowym, tj. strategii spolaryzowanego rozwoju i strategii zrównoważonego rozwoju (Wysocka E., Koziński J., 1993). Strategia spolaryzowanego rozwoju (wariant I) przyjmuje reguły gry rynkowej, kreując szczególnie korzystne warunki dla wolnej przedsiębiorczości, przy ograniczeniu roli państwa. Zakłada szybkie włączenie Polski do Unii Europejskiej i podporządkowanie się jej standardom. W strategii tej dominuje sfera produkcyjna, przy niezbędnych zabezpieczeniach sfer społecznej i ekologicznej. Powszechne zastosowanie tej strategii dałoby w efekcie: znaczący rozwój gospodarczy, poprawę obrazu ekonomicznego kraju, przyspieszenie zmian ustrojowych, pobudzenie wzmożonej przedsiębiorczości społeczeństwa, jednak kosztem odczuwalnego społecznie zróżnicowania warunków życia poszczególnych grup ludności i zabezpieczeń śW Instytucie Gospodarki Przestrzennej

Strategia zrównoważonego rozwoju (wariant II) zakłada znaczny zakres interwencjonizmu państwowego, zapewniającego bardziej wyrównane warunki życia oraz zwiększony protekcjonizm przez ochronę rynku krajowego. Jest ona nastawiona na łagodzenie negatywnych skutków transformacji systemowej. W tej strategii pierwszoplanowe miejsce zajmuje sfera społeczna, w różny sposób skorelowana z pozostałymi. Antycypując efekty realizacji strategii zrównoważonego rozwoju, można liczyć na: większe wyrównanie warunków życia i redukcję napięć, ograniczenie negatywnych skutków bezrobocia i degradacji środowiska oraz na bardziej równomierne rozłożenie w czasie i w przestrzeni obciążeń i korzyści. Ceną efektów pozytywnych jest ryzyko dość powszechnego i długookresowego utrzymania postawy roszczeniowej, utrata istniejących szans zróżnicowanego rozwoju, a w rezultacie groźba pojawienia się tendencji stagnacyjnych.

Odniesieniem przestrzennym obu strategii było 12 regionów, wyodrębnionych w wyniku prac studialnych nad terytorialnym podziałem kraju. Dla każdego regionu wydobyto:

  • – determinanty stabilizujące, wynikające z: położenia regionu, ogólnego potencjału mierzonego powierzchnią terenu i jego ludnością, uwzględniające powiązania zewnętrzne i strukturę wewnętrzną,
  • – uwarunkowania rozwoju określone diagnozą prospektywną sfer ekologicznej, społecznej i produkcyjnej oraz wiodącymi problemami,
  • – wizję przyszłości zarysowującą całościowy obraz regionu, wynikającą z istniejących szans i zagrożeń,
  • – możliwości wyboru kierunków działania, wyznaczone dwoma wariantami strategii spolaryzowanego i zrównoważonego rozwoju, które wyrażają rzeczywiste predyspozycje danego regionu.

W myśl postanowień ustawowych, bezpośrednią podstawą merytoryczną koncepcji polityki przestrzennego zagospodarowania kraju jest Strategia dla Polski przyjęta przez rząd i Sejm. Dokument ten jest w istocie programową deklaracją intencji rządu, o charakterze postulatywnym i życzeniowym. Jest on wykładnią założeń ideowych opcji centro-lewicowej, sformułowanej w przekonaniu, że niezbędne reformy ustrojowe mogą być dokonywane mniejszym kosztem społecznym i bardziej równomiernym jego rozłożeniem. Strategia nosi cechy prospołeczne i reprezentuje tendencje wzmocnienia roli państwa, czego wyrazem jest propozycja utworzenia instytucji Skarbu Państwa, Ministerstwa Gospodarki i Ministerstwa Międzynarodowej Integracji Gospodarczej. W strategii szczególny nacisk kładzie się na politykę fiskalną. Sferę gospodarczą określają trzy cele: szybki wzrost gospodarczy, stabilizacja systemowa i makroekonomiczna oraz poprawa warunków życia. Strategia zakłada: podnoszenie międzynarodowej konkurencyjności polskiej gospodarki, zwiększony dopływ kapitału zagranicznego i stabilizację reguł gry ekonomicznej. Służyć temu mogą inicjowane przez rząd duże przedsięwzięcia o charakterze infrastrukturalnym i sektorowe programy restrukturyzacji. W przekonaniu autorów tej strategii, jest to strategiczna koncepcja zrównoważonego rozwoju, odpowiadają koncepcji polityki przestrzennego zagospodarowania

Na strategię składają się: część ogólna i dziesięć programów. Trzy pierwsze: Partnerskie stosunki pracy Negocjalny mechanizm regulacji płac, Reforma systemu zabezpieczenia społecznego i Przeciwdziałanie bezrobociu odnoszą się do sfery społecznej i mają charakter działań krótkoterminowych i interwencyjnych. Strategię działania długookresowego określają programy dotyczące: Rozwoju obszarów wiejskich, Inwestowania i kapitału ludzkiego oraz Międzynarodowej konkurencyjności polskiej gospodarki. Blok odnoszący się do polityki finansowej tworzą trzy programy: Średniookresowa strategia finansowa, Rozwój i reforma sektora finansowego i Bezpieczeńw. Trzy pierwsze: ?Partnerskie stosunki pracy?

Programy resortowe dotyczące: mieszkalnictwa, infrastruktury komunalnej, ochrony środowiska przyrodniczego i kulturowego, oświaty, znaczącego umocnienia bezpieczeństwa wewnętrznego, porządku publicznego i zwalczania przestępczości, a także restrukturyzacji poszczególnych działów gospodarki pozostawiono w gestii ministerstw, wzmacniając w ten sposób układ resortowy. Uderza szczególnie przesunięcie programu ochrony środowiska z poziomu rządu na poziom resortowy.

Zarówno część ogólna, jak i poszczególne programy odnoszą się w zasadzie do kraju jako całości, ze sporadycznym adresowaniem do poziomu regionalnego, a rzadziej lokalnego. Odniesienia przestrzenne występują w sześciu programach i dotyczą instrumentarium polityki regionalnej państwa, odnowy i rozwoju infrastruktury społeczno-gospodarczej wsi, intensyfikacji działań na rzecz rozwoju regionalnego, konsekwencji koncentracji przemysłu w niektórych regionach oraz sukcesywnej decentralizacji systemu finansów publicznych, tworzenia banków regionalnych i dążenia do powiększania przestrzeni ekonomicznej na poziomie regionów.

Rolę polityki przestrzennej, w realizacji Strategii dla Polski, można sprowadzić polityki

  • – zróżnicowania jej interpretacji w odniesieniu do odmiennych i często krańcowych uwarunkowań rozwoju poszczególnych obszarów kraju;
  • – koordynacji działań podmiotów gospodarczych, odpowiednio do predyspozycji poszczególnych układów funkcjonalnych;
  • – tworzenia platformy współdziałania administracji rządowej i samorządowej, umożliwiającej wykorzystanie możliwości i aspiracji poszczególnych jednostek terytorialnych;
  • – określenia sposobu postępowania w przestrzeni i czasie, różnicując odpowiednio hierarchię celów i dostosowując ich realizację do rzeczywistych możliwości;
  • – antycypowania spodziewanych efektów, przewidując skutki podejmowanych decyzji w myśl założeń „Strategii dla Polski”.

Za materiały poprzedzające koncepcję przestrzennego zagospodarowania kraju można uznać opracowane przez CUP w 1994 r. dwa dokumenty, tj. Raport o polityce regionalnej. Diagnoza (marzec) i Zasady polityki regionalnej państwa (lipiec) oraz Koncepcję opracowane przez CUP w 1994 r. dwa dokumenty, tj. „Raport o polityce regionalnej. Diagnoza” (marzec) i „Zasady…”

Diagnoza zawiera: makroekonomiczne uwarunkowania polityki regionalnej; regionalne zróżnicowania przebiegu i skutków procesów transformacji; cele, instrumenty i instytucje polityki regionalnej państwa w latach 1990 1993 oraz międzynarodowy wymiar polityki regionalnej w Polsce. Diagnoza opracowana została w układzie 49 województw, klasyfikując je na regiony (województwa): wiodące w procesach transformacji, słabo rozwinięte, koncentracji przemysłów surowcowych i tradycyjnych, depresji społeczno-ekonomicznej oraz na pozostałe regiony. Z diagnozy przebiegu i skutków procesów transformacji gospodarki w układzie przestrzennym wynika, że w latach 1990 1993 zaszły istotne zmiany w strukturze przestrzenno-gospodarczej kraju, spowodowane różną zdolnością adaptacyjną poszczególnych województw. Postępuje dalszy proces polaryzacji regionów, wymagający prowadzenia aktywnej polityki państwa, mającej na celu przełamywanie recesji i pobudzanie rozwoju całego kraju poprzez identyfikację i wykorzystanie zróżnicowanych cech, zasobów i predyspozycji poszczególnych regionów (Raport o polityce państwa)

Wnioski z oceny polityki regionalnej państwa w latach 1990 1993 otwierają Zasady polityki regionalnej państwa. Stwierdza się w nich:

  • – polityka regionalna kształtowała się pod wpływem priorytetów polityki makroekonomicznej,
  • – świadomie skoncentrowano się na polityce monetarnej i łagodzeniu szczególnie drastycznych skutków transformacji gospodarki na rynku pracy,
  • – przedmiotem interwencji centrum stały się niemal wyłącznie obszary szczególnego zagrożenia
  • – środki budżetowe przeznaczone bezpośrednio na politykę regionalną państwa były znikome,
  • – na szczeblu centralnym nie było organu rządowego odpowiedzialnego za politykę regionalną,
  • – nastąpił zanik podmiotowości prawnej i materialnej regionów wojewódzkich, sytuacja ta sprzyjała umocnieniu się pionowego układu administracji rządowej (o właściwości szczególnej), kosztem układu poziomego (o właściwości ogólnej).

Za międzynarodowe impulsy polityki regionalnej uznano możliwości korzystania między innymi z pomocy technicznej i środków inwestycyjnych Unii Europejskiej na cele rozwoju regionalnego oraz szanse rozwoju polskich regionów przygranicznych, wynikające z nasilającej się współpracy międzynarodowej.

Opracowane przez CUP zasady nie zawierają merytorycznych założeń polityki regionalnej państwa, ograniczają się do budowy struktur instytucjonalnych takiej polityki oraz określenia źródeł gromadzenia środków centralnych na wspieranie rozwoju regionów. Narzędziem polityki regionalnej mają być regionalne (wojewódzkie) programy restrukturyzacji i rozwoju o charakterze informacyjno-ofertowym. Obecnie na szczeblu rządowym opracowane są już programy restrukturyzacji województw: wałbrzyskiego, łódzkiego i katowickiego.

Warunki dotacji dla sektora MSP

Segment małych i średnich przedsiębiorstw doczekał się odrębnych wytycznych odnoszących się do krajowej pomocy regionalnej w latach 2007-2013. Segment ten, jakże istotny również z punktu widzenia możliwości realizacji celów Strategii Lizbońskiej, został jednak poddany pewnym „ogranicznikom” odpowiadającym logice realizacji wspólnej polityki regionalnej. I tak na przykład, wytyczne stanowią, że celem zapewnienia jej skutecznego ukierunkowania wielkość tego rodzaju pomocy powinna być dostosowana do poziomu trudności, jakie napotyka dany region. Ponadto dla uniknięcia niedopuszczalnego ryzyka zakłócenia konkurencji, w tym ryzyka wypychania z rynku istniejących przedsiębiorstw, pomoc ta, przynajmniej w początkowym okresie, powinna być ścisłe ograniczona do małych przedsiębiorstw, dysponować ograniczoną kwotą, a z czasem ulegać obniżeniu.

Wytyczne rozróżniają między wielkością pomocy państwa, która może zostać zatwierdzona pomiędzy regionami tzw. 86.3.a, gdzie wielkość dozwolonej pomocy na przedsiębiorstwo ograniczono do 2 mln euro a regionami 87.3.C, gdzie pułap dozwolonej pomocy ustalono na 1 mln euro. Dodatkowo, wytyczne nakazują równomierny rozkład tej pomocy, zgodnych z logiką horyzontu pomocy de minimis, tj. trzech lat: kwoty rocznej pomocy przyznanej nowo założonym małym przedsiębiorstwom nie mogą przekroczyć 33% wyżej wymienionych całkowitych kwot pomocy na jedno przedsiębiorstwo.

Wydatki kwalifikowane dotyczą wszelkich literalnie określonych w wytycznych kosztów, które zostały faktycznie poniesione w ciągu pierwszych pięciu lat od założenia przedsiębiorstwa, w tym na przykład[1]:

  • odsetki od pożyczek z zewnętrznych źródeł finansowania oraz dywidenda z kapitału własnego zainwestowanego według stopy nieprzekraczającej stopy referencyjnej;
  • opłaty z tytułu najmu maszyn/urządzeń produkcyjnych;
  • koszty zużycia energii, wody, ogrzewania, a także podatki (z wyjątkiem podatku VAT i podatku dochodowego od osób prawnych) oraz opłaty administracyjne;
  • także amortyzacja, opłaty z tytułu leasingu maszyn/urządzeń produkcyjnych oraz koszty wynagrodzenia łącznie z obowiązkowymi składkami na ubezpieczenie społeczne, jeśli inwestycje bazowe, tworzenie miejsc pracy i rekrutacja nie otrzymały wsparcia w postaci innych form pomocy.

Wytyczne regulują także intensywność pomocy dla MSP w zależności od regionów ich lokalizacji, tj. intensywność ta nie może przekraczać[2]:

  • w regionach, o których mowa w art. 87 ust. 3 lit. a) 35% wydatków kwalifikowanych poniesionych w ciągu pierwszych trzech lat od założenia przedsiębiorstwa oraz 25% w ciągu dwóch kolejnych lat;
  • w regionach, o których mowa w art. 87 ust. 3 lit. c) 25% wydatków kwalifikowanych poniesionych w ciągu pierwszych trzech lat od założenia przedsiębiorstwa oraz 15% w ciągu dwóch kolejnych lat.

Głównymi instrumentami służącymi wsparciu małych i średnich przedsiębiorstw oraz zwiększaniu dostępu do finansowania, Unia Europejska uczyniła programy na rzecz przedsiębiorczości: Wieloletni program dla przedsiębiorstw i przedsiębiorczości oraz obecnie wdrażany (tj. na lata 2007-2013) Program ramowy na rzecz konkurencyjności i innowacji (CIP), który został opracowany w celu realizacji strategii lizbońskiej. Z uwagi na to, że polityka MSP jest często realizowana na poziomie inicjatyw wdrażanych zarówno na szczeblu lokalnym, jak i regionalnym, zastosowanie mają także inne źródła finansowania, takie jak np. fundusze unijne.

Siódmy ramowy program badań obejmuje środki, mające na celu pomoc MSP w zaspokojeniu potrzeb związanych z finansowaniem prowadzonych badań. CIP przeznaczy blisko 1 mld euro poprzez instrumenty finansowe, które zgodnie z oczekiwaniami mają wnieść prawie 30 mld EUR no­wego finansowania dla MSP[3]. Nowy program zapewnia elastyczność w inwestycjach venture capital, rozumianych jako średnio- i długoterminowy kapitał inwestycyjny, finansujący innowacyjne projekty, mogący w przyszło­ści przynieść duże zyski ich właścicielom, jednakże obarczony także dużym ryzykiem niepowodzenia.

W ramach CIP firmy z sektora MSP mogą liczyć na pomoc w zdobyciu kapitału oraz dostęp do usług wspierających działalność gospodarczą. Budżet programu wynosi ponad 3,6 mld EUR. CIP składa się z trzech programów szczegółowych, tj.[4]:

  1. Programu na rzecz przedsiębiorczości i innowacji (1,13 mld EUR), którego celem jest tworzenie korzystnych dla przedsiębiorców warunków do prowadzenia działalności innowacyjnej.
  2. Programu na rzecz wspierania polityki dotyczącej technologii informacyjnych i komunikacyjnych (730 min EUR). W ramach Programu wsparcie udzielane jest na wdrożenia technologii informacyjnych i komunikacyjnych w gospodarce i pobudzenie jej innowacyjności.
  3. Inteligentna Energia – Program dla Europy (727 min EUR). Wsparciu podlegają działania, mające na celu poprawę efektywności ener­getycznej oraz racjonalne wykorzystanie zasobów energetycznych, promowanie nowych i odnawialnych źródeł energii, a także dywersyfikację jej źródeł.

Z kolei inicjatywa JEREMIE (ang. Joint European Resources for Micro-to-Medium Enterprises – Wspólne zasoby dla małych i średnich przedsiębiorstw) została powołana w 2007 r. przez Komisję Europejską i Europejski Bank Inwestycyjny. Celem inicjatywy jest wspieranie tworzenia i rozwój innowacyjnych MSP Mechanizm wsparcia polega na udzielaniu kredytów, pożyczek, poręczeń, innych instrumentów kapitałowych dla firm, w tym przedsiębiorstw typu start-up. W Polsce Inicjatywa JEREMIE jest wdrażana na po­ziomie regionalnym w ramach Regionalnych Programów Operacyjnych.

Odrębną formę wsparcia małych i średnich przedsiębiorstw stanowią fundusze unijne, w tym strukturalne. Dobrym przykładem w tym zakresie jest Polska, która po przystąpieniu w 2004 r. do Unii Europejskiej otrzymała pomoc z funduszy UE na rzecz wyrównywania różnic w rozwoju gospodarczym i społecznym. W latach 2004-2006 Unia przeznaczyła na ten cel około 13 mld EUR, z czego około 8,3 mld EUR to środki pochodzące z funduszy strukturalnych[6]. Wcześniej Polska mogła korzystać z funduszy przedakcesyjnych PHARE, SAPARD, ISPA. Wsparcie z funduszy unijnych ma na celu likwidację dysproporcji wynikających m.in. z niedostatecznie rozwiniętej infrastruktury (np. drogowej, telekomunikacyjnej), niekorzystnej struktury gospodarki narodowej czy niskiego poziomu kwalifikacji zawodowych. Pozyskane przez przedsiębiorców dotacje unijne przyczyniają się do zwiększenia konkurencyjności, poprawy jakości wytwarzanych produktów, świadczonych usług. Środki unijne prowadzą do wdrożenia nowoczesnych, innowacyjnych technologii, które w następstwie wpływają na obniżenie kosztów produkcji oraz zwiększenia rentowności MŚE W ramach perspektywy finansowej 2007-2013 celem strategicznym dla Polski jest tworzenie warunków dla wzrostu konkurencyjności gospodarki polskiej opartej na wiedzy i przedsiębiorczości. Cel ten jest wdrażany za pomocą sześciu krajowych programów operacyjnych (PO)[7]:

  1. Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka (PO IG);
  2. Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki (PO KL);
  3. Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko (PO IiŚ);
  4. Programu Operacyjnego Rozwój Polski Wschodniej (PO RPW);
  5. Programu Operacyj nego Europej ska Współpraca Terytorialna (PO EWT) ;
  6. Programu Operacyjnego Pomoc Techniczna (PO PT) oraz przy użyciu szesnastu regionalnych programów operacyjnych (RPO), zarządzanych przez poszczególne zarządy województw.

Przykładowo, w ramach PO IG MSP mogą ubiegać się bezpośrednio o wsparcie z działań/poddziałań:

  • 4—4.1. Wsparcie na prace badawcze i rozwojowe oraz wdrożenie wyników tych prac,
  • Wsparcie dla MŚP,
  • 2. Stymulowanie działalności B+R (prace badawczo rozwojowe) przedsiębiorstw oraz wsparcie w zakresie wzornictwa przemysłowego,
  • 3. Kredyt technologiczny,
  • 4. Nowe inwestycje o wysokim potencjale innowacyjnym,
  • 4.1. Zarządzanie własnością intelektualną dla mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw,
  • Paszport do eksportu,
  • 1. Wspieranie działalności gospodarczej w dziedzinie gospodarki elektronicznej,
  • 2. Wspieranie wdrażania elektronicznego biznesu typu B2B.

Z kolei w ramach PO KL, MŚP mogą ubiegać się bezpośrednio o wsparcie z działań/poddziałań:

  • 1.1. (3 typy konkursów w zależności od przeznaczenia wsparcia) Rozwój kapitału ludzkiego przedsiębiorstw – studia podyplomowe; rozwój kapitału ludzkiego przedsiębiorstw – ponadregionalne zamknięte projekty szkoleniowo-doradcze; rozwój kapitału ludzkiego przedsiębiorstw – ogólnopolskie projekty otwarte,
  • 1. Rozwój pracowników i przedsiębiorstw w regionie.

MŚP stanowią jedną z grup bezpośrednich odbiorów pomocy unijnej w postaci powiązania na linii beneficjent (MŚP) – instytucja udzielająca wsparcia, bądź pośrednio mogą korzystać z funduszy UE, np. biorąc udział w ogłaszanych przetargach (jak inwestycje w przedsiębiorstwach, transport, informatyka, telekomunikacja).

Otoczenia krajowe, w których funkcjonują MŚP są bardzo zróżnicowane, podobnie jak rodzaje samych przedsiębiorstw, dlatego też polityki traktujące o MŚP muszą w pełni uwzględniać tę różnorodność oraz przestrzegać zasady pomocniczości. Ponadto, aby polityka wobec MŚP okazała się skuteczna, należy uwzględnić oczekiwania przedsiębiorstw w ramach innych polityk UE. Realizacja strategii „Europa 2020″ pozwoli na przeznaczenie większej ilości funduszy na badania i rozwój oraz innowacje w gospodarce, co w połączeniu z efektywniejszym wykorzystywaniem środków unijnych przyczyni się do podniesienia konkurencyjności UE, a tym samym do tworzenia nowych miejsc pracy na rynku. W ramach tej strategii inwestowanie w czystsze technologie ułatwi walkę ze zmianami klimatu, a jednocześnie stworzy nowe możliwości rozwoju dla przedsiębiorstw i pracowników.

[1] Wytyczne w zakresie wdrażania projektów  innowacyjnych i współpracy ponadnarodowej w ramach Programu Operacyjnego kapitał Ludzki, Ministerstwo Rozwoju regionalnego, Warszawa 2006

[2] Tamże.

[3] Komunikat Komisji do Rady, Parlamentu Europejskiego, Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego i Komitetu Regionów, Realizacja wspólnotowego programu lizbońskiego Finansowanie rozwoju MSP – tworzenie europejskiej wartości dodanej. Komisja Wspólnot Europejskich. KOM(2006)349 wersja ostateczna, 29 czerwca 2006 r.

[4] Innowacyjni, „Biuletyn Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka”, nr 2/2007.

[6] M.S. Bańka, D. Wojtowicz, Polityka Spójności Unii Europejskiej w latach 2000-2006 i 2007-2013, PWE, Warszawa 2008, s. 45.

[7] M.S. Bańska, F. Gołembski (red.), Fundusze Unii Europejskiej a rozwój społeczno- gospodarczy Polski, Aspra J.R., Warszawa 2010, s. 90.